Jak dobrze ubezpieczyć dom?

Żadne ubezpieczenie nie powinno być lekceważone – każde jest potrzebne i może zapewnić nam solidne zabezpieczenie w razie nieszczęśliwego wypadku. Jednak żeby być pewnym otrzymania pomocy w takiej sytuacji, należy przed kupnem polisy dokładnie przeanalizować warunki ubezpieczenia jakie proponuje towarzystwo. Na co powinno się zwracać uwagę przy jego wyborze? Jakich błędów nie popełniać? Dla lepszego przedstawiania problemu powstała historia dwóch sąsiadów, mieszkających w identycznych domach, jednak to co ich różni to polisy, na jakie zdecydowali się dwaj panowie. Co mogło pójść nie tak?

Filip i Arek mieszkają w bliźniaku. Obydwoje mają ubezpieczenie na sumę kredytu, a ich kredyty wynosiły 500 tys. zł. Jednak zdecydowali się na różne polisy. 

Filip posiada ubezpieczenie na sumę kredytu, który wynosił 500 tys. zł i płaci co roku składkę wynoszącą 170 zł (dla banku). To ubezpieczenie obejmuje tylko mury mieszkania, dlatego Filip wykupił dodatkową polisę, która zabezpiecza jego mieszkanie (mury, stałe elementy i wyposażenie) za co rocznie płaci 570 zł. Filip posiada także OC w życiu prywatnym o wyższej sumie odpowiedzialności. 

Arek również posiada ubezpieczenie na sumę kredytu, który wynosił 500 tys. zł. W ramach zabezpieczenia ruchomości zdecydował się na tańszą polisę o wartości 5 tys. zł i za ubezpieczenie płaci rocznie w sumie 270 zł. Arek także posiada OC w życiu prywatnym. 

Wyobraźmy sobie następujące zdarzenia.

 Ubezpieczenie domu to podstawa. Należy pamiętać, by ubezpieczać zarówno mury, jak i ruchomości (np. meble). Lepiej nie ryzykować – gdy nastąpi pożar, a nie posiadamy ubezpieczenia, szkody mogą ogromne – to bardzo duże obciążenie finansowe.

Sytuacja 1 

W mieszkaniu Filipa dochodzi do wypadku. Pozostawione włączone żelazko powoduje pożar, w wyniku którego płoną obydwa mieszkania. Jak kończą się losy obu panów w obliczu polis, które posiadają?

Filip dzięki ubezpieczeniu na sumę kredytu spłaca go: ubezpieczyciel wypłaca bankowi należną kwotę. Od czasu kupienia mieszkania jego wartość wzrosła do 700 tys. zł, więc ubezpieczyciel wypłaca mu 200 tys. zł, które są wynikiem różnicy w wartości nieruchomości. Dzięki polisie ubezpieczającej majątek otrzymuje także 100 tys. zł za ruchomości. Podsumowując, Filip pozostał bez domu, ale ma spłacony kredyt, a dzięki polisom posiada zabezpieczenie finansowe na sumę 300 tys. zł. 

Pan Arek również spłaca kredyt, dzięki ubezpieczeniu na sumę kredytu. Jednak jego tańsza polisa na ruchomości zapewnia mu tylko 5 tys. zł odszkodowania. Na jego szczęście, Filip posiada OC w życiu prywatnym, a że wypadek poniekąd był z jego winy (zaniedbania), Arek otrzymuje 200 tys. zł z OC Filipa. Arek ma spłacony kredyt oraz zabezpieczenie finansowe.

Sytuacja 2

Pożar wybuchł w mieszkaniu Arka. Obydwóch panów ma spłacony kredyt. Filip nadal otrzymuje zabezpieczenie finansowe w wysokości 300 tys. zł. Arek zostaje bez mieszkania i  jedynie z 5 tys. zł na ruchomości. Gdyby Filip nie miał wykupionych dodatkowych ubezpieczeń, mógłby ubiegać się o wypłatę odszkodowania w wysokości 100 tys. zł z OC w życiu prywatnym Arka (nie może tego jednak zrobić, ponieważ nie może otrzymać  odszkodowania większego niż wartość nieruchomości, czyli 700 tys. zł i uzyskał już maksymalna wartość odszkodowania). 

Jakie wnioski można wyciągnąć z historii pana Arka i Filipa? Dlaczego pan Arek doprowadził do bardzo niekorzystnej i ryzykownej dla siebie sytuacji?

Pan Arek wykupił najtańsza polisę i najbardziej podstawowe ubezpieczenie, które zabezpiecza go przed zdarzeniami losowymi (definicja pożaru nie obejmuje w nich często przypadkowego zaprószenia ognia, albo w przypadku zalania obejmuje tylko wyciek z rury lub mocny deszcz), a nie przed każdym ryzykiem. W przypadku, gdyby to on zaprószył ogień, mógłby całkowicie zbankrutować, pozostać bez zabezpieczenia finansowego. 

A dlaczego pan Filip wyszedł z obu scenariuszy obronną ręką?

Ponieważ wykupił dodatkową polisę chroniącą go przed każdym ryzykiem, a dzięki wyższej składce mógł spodziewać się wysokiego odszkodowania.

Dlatego ważne jest, by dmuchać na zimne i dokładnie zastanowić się nad wariantem ubezpieczenia, które chcemy kupić. Jak najbardziej da się uniknąć nieprzyjemnych sytuacji, gdzie ze smutkiem przyjmujemy wiadomość, że coś nie było w zakresie naszego ubezpieczenia. Zwracajmy także uwagę na wysokość rocznej składki: często chcąc zaoszczędzić ludzie decydują się na niższą składkę, przez co suma odszkodowania finalnie okazuje się zbyt mała, by pokryć wszystkie szkody. Nawet nie chcemy sobie wyobrażać, w jak ciężkiej sytuacji mogliby znaleźć się panowie, gdyby żaden z nich nie zdecydował się na ubezpieczenie swojego majątku.