Zmarł właściciel jednoosobowej firmy — co dzieje się w pierwszych 48 godzinach
W chwili śmierci właściciela JDG firma nie przechodzi na rodzinę: wygasa wpis w CEIDG, koncesje i umowy o pracę, a konto zostaje zablokowane. Wyjaśniam, co dzieje się z mocy prawa i dlaczego zegar tyka od pierwszego dnia.
Spis treści
W skrócie: w chwili śmierci właściciela jednoosobowej działalności firma nie „przechodzi na rodzinę". Wygasa wpis w CEIDG, wygasają decyzje administracyjne, banki blokują dostęp do rachunku, a umowy o pracę wygasają z mocy prawa. Jedynym mechanizmem, który to zatrzymuje, jest zarząd sukcesyjny — a rodzina ma na jego powołanie dwa miesiące od dnia śmierci. Po tym terminie uprawnienie wygasa bezpowrotnie.
W mojej praktyce najtrudniejsze rozmowy to nie te o składce. To telefony od żony albo syna przedsiębiorcy, który zmarł trzy tygodnie wcześniej, a firma w tym czasie po cichu przestała istnieć. Nikt niczego nie zaniedbał złośliwie. Po prostu nikt nie wiedział, że zegar tyka od pierwszego dnia.
Co dokładnie dzieje się z firmą w chwili śmierci
Jednoosobowa działalność gospodarcza jest prawnie nierozerwalnie związana z osobą przedsiębiorcy. Nie jest odrębnym bytem, jak spółka z o.o. Kiedy umiera właściciel, znika też podmiot, który zawierał umowy, zatrudniał ludzi i miał numer NIP.
To rozróżnienie jest źródłem większości nieporozumień. Rodzina dziedziczy majątek — maszyny, towar, samochód, należności. Nie dziedziczy natomiast przedsiębiorstwa jako działającej całości: prawa do posługiwania się firmowym NIP-em, koncesji, zezwoleń ani statusu strony w umowach, które opierały się na osobie przedsiębiorcy.
| Co się dzieje bez zarządu sukcesyjnego | Skutek praktyczny |
|---|---|
| Wykreślenie z CEIDG | Firma formalnie przestaje działać |
| Wygaśnięcie NIP | Kontrahenci nie mają jak zapłacić faktur |
| Wygaśnięcie koncesji i zezwoleń | Transport, alkohol, ochrona — branże stają natychmiast |
| Blokada rachunku firmowego | Brak środków na pensje i zobowiązania |
| Wygaśnięcie umów o pracę po 30 dniach | Bez porozumienia załoga odchodzi z mocy prawa |
Umowy o pracę: to dzieje się automatycznie
Zasadą jest art. 63² § 1 Kodeksu pracy: z dniem śmierci pracodawcy umowy o pracę wygasają. Ale ten przepis kończy się słowami „z zastrzeżeniem § 3–11" i to właśnie w tych zastrzeżeniach kryje się cała praktyka.
Jeżeli z chwilą śmierci pracodawcy istniał zarząd sukcesyjny, wygaśnięcie w ogóle nie następuje (§ 3 pkt 2). Umowy trwają dalej i wygasają dopiero z dniem wygaśnięcia zarządu (§ 4), o ile wcześniej pracowników nie przejmie nowy pracodawca.
Jeżeli zarządu nie było, sytuacja też nie jest natychmiastowa. Zgodnie z § 5 umowa o pracę wygasa dopiero z upływem 30 dni od dnia śmierci pracodawcy. W tym czasie osoba uprawniona do czynności zachowawczych albo powołany już zarządca może zawrzeć z pracownikiem pisemne porozumienie o kontynuowaniu stosunku pracy na dotychczasowych zasadach.
Te 30 dni to realne okno ratunkowe, o którym prawie nikt nie wie. Ma jednak swoją cenę: okres od śmierci do wygaśnięcia umowy albo zawarcia porozumienia jest usprawiedliwioną nieobecnością, za którą pracownik nie zachowuje prawa do wynagrodzenia (§ 8). Można mu natomiast polecić wykonywanie pracy zgodnej z umową (§ 9) — wtedy za tę pracę wynagrodzenie się należy.
Jest też przepis, który warto znać po fakcie: jeżeli umowa jednak wygasła, a później ustanowiono zarząd sukcesyjny, to przy ponownym zatrudnianiu w tej samej grupie zawodowej zarządca ma obowiązek zatrudnić takiego pracownika na poprzednich warunkach, o ile zgłosi on zamiar podjęcia pracy w ciągu miesiąca od ustanowienia zarządu (§ 12).
Dwa miesiące — termin, którego nie da się odzyskać
Jeżeli przedsiębiorca nie powołał zarządcy za życia, prawo daje drugą szansę. Zarządcę sukcesyjnego może wtedy powołać małżonek, któremu przysługuje udział w przedsiębiorstwie w spadku, spadkobierca ustawowy lub testamentowy, który przyjął spadek, albo zapisobierca windykacyjny (art. 12 ust. 1 ustawy z 5 lipca 2018 r. o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej i innych ułatwieniach związanych z sukcesją przedsiębiorstw).
Ta druga szansa ma jednak dwa ograniczenia, o których mało kto mówi:
- Termin. Uprawnienie do powołania zarządcy sukcesyjnego wygasa z upływem dwóch miesięcy od dnia śmierci przedsiębiorcy (art. 12 ust. 10). Termin liczy się od zgonu, nie od pogrzebu i nie od momentu, w którym rodzina zorientowała się w sytuacji.
- Wymagana zgoda. Do powołania potrzebna jest zgoda osób, którym łącznie przysługuje udział w przedsiębiorstwie w spadku większy niż 85/100 (art. 12 ust. 3). W skłóconej rodzinie albo przy nieustalonym kręgu spadkobierców to bywa próg nie do przejścia.
Do tego dochodzi forma: po śmierci powołanie wymaga aktu notarialnego, a notariusz zgłasza je do CEIDG. To już nie jest bezpłatna czynność, jak za życia przedsiębiorcy.
Potrzebujesz dopasowanej oferty?
Nasi agenci przygotują dla Ciebie trzy najlepsze propozycje ubezpieczenia.
Wolisz porozmawiać? 71 307 00 04
Co robić w pierwszych dniach
Jeżeli czytasz to jako osoba, która właśnie straciła bliskiego prowadzącego firmę, kolejność jest następująca:
- Sprawdź w CEIDG, czy zmarły powołał zarządcę sukcesyjnego. Wpis jest jawny. Jeśli jest — sytuacja wygląda zupełnie inaczej i firma działa dalej.
- Policz termin. Zapisz datę zgonu i odlicz dwa miesiące. To Twoja realna granica decyzyjna.
- Ustal krąg spadkobierców. Bez tego notariusz nie sporządzi aktu powołania, bo nie będzie mógł ocenić progu 85/100.
- Umów wizytę u notariusza wcześniej, niż wydaje Ci się to potrzebne. Terminy potrafią być odległe, a termin ustawowy nie ulega przedłużeniu.
Ile trwa zarząd sukcesyjny i co potem
Zarząd sukcesyjny jest z założenia rozwiązaniem pomostowym. Wygasa z upływem dwóch lat od dnia śmierci przedsiębiorcy (art. 59 ust. 1 pkt 7), a wcześniej — m.in. z dniem działu spadku obejmującego przedsiębiorstwo albo z dniem nabycia firmy w całości przez jedną osobę.
Jest jednak furtka, o której nie pisze się w broszurach: sąd z ważnych przyczyn może przedłużyć zarząd na okres nie dłuższy niż pięć lat od dnia śmierci przedsiębiorcy (art. 60 ust. 1). Wniosek składa osoba, na rzecz której działa zarządca. Opłata sądowa od takiego wniosku to 300 zł (art. 67b ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych). Warto o tym wiedzieć, gdy dwa lata okazują się za krótkie na sprzedaż firmy albo na wejście dziecka w rolę właściciela.
Czego zarząd sukcesyjny nie załatwi
Powołanie zarządcy bardzo często daje złudne poczucie, że temat jest zamknięty. Nie jest. Zarząd sukcesyjny pozwala firmie działać, ale nie tworzy pieniędzy. Nie zabezpiecza środków na spłatę kredytów i leasingów, nie rozwiązuje kwestii zachowku dla pominiętych członków rodziny i nie decyduje o tym, kto ostatecznie dostanie firmę — to zostaje w gestii dziedziczenia i testamentu.
Innymi słowy: zarządca kupuje czas. To, czy w tym czasie będzie z czego zapłacić, zależy od zupełnie innego zabezpieczenia.
Okiem eksperta
Przez lata pracy z przedsiębiorcami zauważyłem prawidłowość: właściciele firm skrupulatnie ubezpieczają magazyn, samochód i sprzęt, a nie ubezpieczają jedynego elementu, bez którego cała reszta traci sens — siebie. Tymczasem to nie pożar hali najczęściej kończy jednoosobową firmę, tylko brak gotówki w momencie, gdy konto jest zablokowane, a pracownikom trzeba wypłacić odszkodowania.
Zarząd sukcesyjny i testament ustawiają, kto ma prowadzić firmę i komu ona przypadnie. Żaden z nich nie odpowiada na pytanie, z czego rodzina sfinansuje pierwsze miesiące. Tę lukę zamyka indywidualna polisa na życie, bo świadczenie trafia do wskazanej osoby poza postępowaniem spadkowym i jest dostępne wtedy, gdy majątek firmy jest jeszcze prawnie zamrożony. Jeżeli chcesz zobaczyć, jak wygląda taka ochrona i ile realnie kosztuje w Twoim wieku, sprawdź warianty ochrony na życie — dla przedsiębiorcy to zwykle najtańszy element całego planu sukcesyjnego, a w praktyce ten, który ratuje płynność.
Jeśli dopiero zaczynasz porządkować ochronę firmy, warto równolegle przejrzeć ubezpieczenie firmy pod kątem majątku i odpowiedzialności cywilnej.
Przeczytaj również
Najczęstsze pytania
Czy rodzina może dalej prowadzić firmę zmarłego bez zarządcy sukcesyjnego?
Od kiedy liczy się termin dwóch miesięcy?
Czy zarządcą sukcesyjnym może być spółka albo biuro rachunkowe?
Czy powołanie zarządcy sukcesyjnego za życia coś kosztuje?
Co z pracownikami, jeśli zarząd sukcesyjny ustanowiono dopiero po śmierci?
Potrzebujesz dopasowanej oferty?
Nasi agenci przygotują dla Ciebie trzy najlepsze propozycje ubezpieczenia.
Wolisz porozmawiać? 71 307 00 04