Ubezpieczenia dla firm

Kierowca firmowy po alkoholu: kto płaci i kogo ściga ubezpieczyciel

Wypadek pijanego kierowcy firmowego auta nie działa tak, jak sądzi większość właścicieli flot. Poszkodowanym płaci OC, a regres z art. 43 ustawy trafia do kierującego, nie do firmy. Firmie zostaje rozbite własne auto, którego AC zwykle nie pokryje, i rozliczenie z pracownikiem według Kodeksu pracy. Tabela, kto za co płaci, i jak przygotować flotę.

F Filip Dzierżak 8 min czytania
Właściciel firmy rozmawia przez telefon przy białym busie dostawczym z rozbitym tylnym narożnikiem
Spis treści

W skrócie: potoczne wyobrażenie „firma płaci za wypadek pijanego kierowcy, a potem ściga własnego pracownika" jest błędne w pierwszej części. Poszkodowanemu płaci ubezpieczyciel z OC firmowego auta, bo OC obejmuje odpowiedzialność każdej osoby kierującej pojazdem (art. 35 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych). Następnie ubezpieczyciel ma prawo regresu wobec kierującego, nie wobec firmy: art. 43 pkt 1 tej ustawy pozwala mu żądać zwrotu całego wypłaconego odszkodowania od kierującego, który wyrządził szkodę w stanie po użyciu alkoholu lub w stanie nietrzeźwości. Firma zostaje z tym, czego OC nie obejmuje: z rozbitym własnym autem, którego AC zwykle wyłącza szkody po alkoholu, z utratą zniżek i przestojem. I dopiero o te straty może rozliczać się z pracownikiem według Kodeksu pracy, z limitem trzech pensji przy winie nieumyślnej.

W mojej praktyce ten temat wraca w firmach z flotą częściej, niż ktokolwiek chciałby przyznać. Właściciel dzwoni po wypadku i pyta: „ile będę musiał zapłacić poszkodowanym i czy mogę to potem odebrać od kierowcy". Odpowiedź brzmi: poszkodowanym nie zapłacisz nic, bo od tego jest OC, a kierowcę będzie ścigał ubezpieczyciel, nie Ty. Twoja strata jest gdzie indziej.

Kto płaci poszkodowanemu: OC działa mimo alkoholu

Alkohol kierowcy nie wyłącza ochrony poszkodowanych. Art. 34 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych: z OC posiadaczy pojazdów przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący są obowiązani do odszkodowania za szkodę wyrządzoną w związku z ruchem pojazdu, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia. Art. 35 ust. 1 dodaje, że ubezpieczeniem objęta jest odpowiedzialność cywilna każdej osoby, która kierując pojazdem w okresie ochrony wyrządziła szkodę. Nie ma tam warunku trzeźwości.

Granicą jest suma gwarancyjna z art. 36 ust. 1: nie niższa niż 29 876 400 zł przy szkodach na osobie i 6 021 600 zł przy szkodach w mieniu, na jedno zdarzenie bez względu na liczbę poszkodowanych. Poszkodowany pieszy, pasażer czy kierowca drugiego auta zgłasza się więc do ubezpieczyciela OC firmowego pojazdu i dostaje odszkodowanie na zasadach ogólnych, a to, co dzieje się dalej między ubezpieczycielem a kierowcą, w ogóle go nie dotyczy. Z perspektywy drugiej strony zderzenia wygląda to tak samo, niezależnie od tego, czy sprawcą był trzeźwy przedstawiciel handlowy, czy pijany kierowca dostawczaka; jak wygląda to od strony rodzica potrąconego dziecka, opisałem na poradniku nnwdziecka.pl. Warto tylko pamiętać, że roszczenia poszkodowanego wobec ubezpieczyciela mają swoje terminy przedawnienia, o których pisałem osobno.

Regres: ubezpieczyciel ściga kierującego, nie firmę

Tu ustawa jest precyzyjna i warto ją przeczytać dosłownie. Art. 43: zakładowi ubezpieczeń przysługuje prawo dochodzenia od kierującego pojazdem mechanicznym zwrotu wypłaconego z tytułu ubezpieczenia OC odszkodowania, jeżeli kierujący:

  1. wyrządził szkodę umyślnie, w stanie po użyciu alkoholu lub w stanie nietrzeźwości albo po użyciu środków odurzających, substancji psychotropowych lub środków zastępczych;
  2. wszedł w posiadanie pojazdu wskutek popełnienia przestępstwa;
  3. nie posiadał wymaganych uprawnień do kierowania, z wyjątkiem ratowania życia, mienia albo pościgu za sprawcą przestępstwa;
  4. zbiegł z miejsca zdarzenia.

Trzy rzeczy wynikają z tego przepisu wprost. Po pierwsze, adresatem regresu jest kierujący, a nie posiadacz pojazdu. Firma jako właściciel czy leasingobiorca auta nie jest stroną tego roszczenia. Po drugie, wystarczy „stan po użyciu alkoholu", czyli niższy próg niż nietrzeźwość; ustawa nie wymaga, żeby kierowca był pijany w potocznym sensie. Po trzecie, ustawa nie przewiduje żadnego limitu kwotowego regresu: chodzi o zwrot wypłaconego odszkodowania, a więc przy szkodzie osobowej z rentą i zadośćuczynieniem mogą to być setki tysięcy złotych.

Czy limit trzech pensji z Kodeksu pracy chroni pracownika przed ubezpieczycielem? Kodeks pracy reguluje relację między pracownikiem a pracodawcą. Ubezpieczyciel, który dochodzi regresu na podstawie art. 43, nie jest pracodawcą. Czy i jak sądy przenoszą pracownicze ograniczenia na to roszczenie, to pytanie, na które nie ma jednej odpowiedzi w ustawie, więc nie będę udawał, że ją znam. Pracownik, który wsiada po alkoholu do firmowego auta, powinien zakładać, że ubezpieczyciel zażąda od niego wszystkiego, co wypłacił.

Potrzebujesz dopasowanej oferty?

Nasi agenci przygotują dla Ciebie trzy najlepsze propozycje ubezpieczenia.

Wolisz porozmawiać? 71 307 00 04

Sprawdź ofertę

Co zostaje firmie

OC chroni poszkodowanych, ale nie chroni majątku posiadacza pojazdu. Art. 38 ust. 1 pkt 1 ustawy wyłącza z OC szkody polegające na uszkodzeniu, zniszczeniu lub utracie mienia wyrządzone przez kierującego posiadaczowi pojazdu. Rozbite firmowe auto nie jest więc szkodą z OC. Od tego jest AC, tylko że ogólne warunki AC typowo wyłączają szkody powstałe, gdy kierujący był pod wpływem alkoholu; brzmienie wyłączenia trzeba sprawdzić w swoich OWU, bo różni się między towarzystwami. Na poziomie ustawowym art. 827 § 1 Kodeksu cywilnego zwalnia ubezpieczyciela z odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną umyślnie przez ubezpieczającego, a przy rażącym niedbalstwie odszkodowanie nie należy się, chyba że umowa stanowi inaczej lub przemawiają za nim względy słuszności; przy pracowniku kierującym autem rozstrzygające są jednak zapisy OWU o osobach kierujących.

Kategoria Kto płaci Co odzyskuje od kierującego Podstawa
Szkoda osobowa i w mieniu poszkodowanych ubezpieczyciel OC firmowego auta, do sumy gwarancyjnej całość wypłaconego odszkodowania, regresem wobec kierującego art. 34, 35, 36, 43 pkt 1 ustawy o ub. obowiązkowych
Rozbite własne auto firmy firma, jeżeli AC wyłącza szkody po alkoholu; ubezpieczyciel AC, jeżeli nie wyłącza firma od pracownika: do trzech pensji przy winie nieumyślnej, pełna kwota przy umyślnej art. 38 ust. 1 pkt 1 ustawy; OWU AC; art. 114, 119, 122 KP
Utrata zniżek, wyższa składka floty, przestój, auto zastępcze firma tylko rzeczywista strata i normalne następstwa, w limicie z art. 119 KP art. 115, 119 KP
Auto w leasingu: pozostałe raty po szkodzie całkowitej firma wobec finansującego jak wyżej, w reżimie Kodeksu pracy art. 709⁵ § 3 KC; art. 119 KP

Jeżeli AC mimo wszystko zapłaci za firmowe auto, w grę wchodzi art. 828 § 1 KC: z dniem zapłaty odszkodowania roszczenie ubezpieczającego przeciwko osobie odpowiedzialnej za szkodę przechodzi na ubezpieczyciela do wysokości wypłaty. Ubezpieczyciel AC wstępuje wtedy w roszczenie pracodawcy wobec pracownika, a więc w roszczenie w takim kształcie, w jakim ono przysługiwało firmie.

Trzy pensje czy pełna kwota: umyślność przy jeździe po alkoholu

Straty firmy rozlicza się z pracownikiem według art. 114 i następnych Kodeksu pracy. Art. 119 ogranicza odszkodowanie do trzymiesięcznego wynagrodzenia pracownika z dnia szkody. Art. 122 znosi ten limit, gdy pracownik wyrządził szkodę umyślnie.

Pytanie, czy jazda po alkoholu to szkoda umyślna, wymaga ostrożności. Pracownik z reguły umyślnie wsiada do auta po alkoholu, ale nie zamierza rozbić samochodu. Umyślność z art. 122 dotyczy szkody, a nie samego naruszenia zasad. Świadome prowadzenie po alkoholu jest co najmniej rażącym niedbalstwem, a czy sąd pracy uzna, że kierowca godził się także na skutek, zależy od okoliczności: ilości alkoholu, prędkości, pory, wcześniejszych upomnień. Nie podam tu jednej reguły, bo ustawa jej nie daje. Bezpieczne założenie dla pracodawcy: przygotuj się na limit trzech pensji, a pełną kwotę traktuj jako możliwość, którą trzeba udowodnić.

Niezależnie od rozliczeń majątkowych prowadzenie firmowego auta po alkoholu to ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, a więc podstawa rozwiązania umowy bez wypowiedzenia z art. 52 § 1 pkt 1 KP. To jednak osobny temat.

Jak ograniczyć ryzyko, zanim się zmaterializuje

  • Sprawdź w OWU AC wyłączenie dotyczące alkoholu i to, czy dotyczy każdego kierującego, czy tylko ubezpieczającego. Od tego zależy, czy rozbity samochód jest Twoją stratą.
  • Sprawdź sumę gwarancyjną i zakres OC floty. Ustawowe minimum z art. 36 chroni poszkodowanych, ale nie chroni Ciebie.
  • Wprowadź pisemną politykę floty z zakazem prowadzenia po alkoholu i procedurą kontroli. Nie zmieni ona art. 43, ale ułatwi wykazanie winy pracownika i uchroni firmę przed zarzutem przyczynienia się z art. 117 § 1 KP.
  • Zgłoś szkodę ubezpieczycielowi OC od razu, nawet gdy wiesz, że kierowca był pod wpływem. Regres jest jego sprawą z kierowcą; poszkodowani mają dostać pieniądze niezależnie od tego.
  • Rozliczaj się z pracownikiem na piśmie, najlepiej ugodą z art. 121 KP, zamiast potrącać z pensji bez zgody.

Okiem eksperta

Rozmowa o pijanym kierowcy kończy się zwykle wnioskiem, że ryzyko firmy jest mniejsze, niż się właściciel obawiał, a ryzyko kierowcy większe, niż on sam przypuszcza: regres bez limitu, dyscyplinarka, do tego odpowiedzialność karna, której tu nie omawiam. Ale w tej samej rozmowie prawie zawsze wychodzi, że właściciel floty starannie policzył sumę gwarancyjną i wyłączenia AC, a nie policzył, co stanie się z firmą, gdy on sam na pół roku wypadnie z gry przez chorobę. Wypadek kierowcy zatrzymuje jedno auto. Nowotwór właściciela zatrzymuje wszystkie, bo to on podpisuje umowy, negocjuje ceny i pilnuje płatności. Dlatego przy porządkowaniu ubezpieczeń floty pytam też o polisę na wypadek nowotworu z leczeniem za granicą do 2 mln euro, bo to jedno z niewielu ubezpieczeń, w których pieniądze idą na to, żeby właściciel wrócił do firmy szybciej, a nie na to, żeby firma jakoś przetrwała bez niego.

Przeczytaj również

Najczęstsze pytania

Czy OC wypłaci odszkodowanie poszkodowanym, jeśli kierowca firmowego auta był pijany?
Tak. OC obejmuje odpowiedzialność cywilną każdej osoby kierującej pojazdem w okresie ochrony (art. 35 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych), a alkohol kierowcy nie jest przesłanką odmowy wobec poszkodowanych. Ubezpieczyciel wypłaca do sumy gwarancyjnej z art. 36, a dopiero potem dochodzi zwrotu od kierującego na podstawie art. 43 pkt 1.
Czy ubezpieczyciel może żądać zwrotu odszkodowania od mojej firmy jako właściciela auta?
Art. 43 ustawy przyznaje prawo regresu wobec kierującego pojazdem, nie wobec posiadacza. Firma jako właściciel czy leasingobiorca nie jest adresatem tego roszczenia. Ubezpieczyciel kieruje regres do kierowcy, który wyrządził szkodę w stanie po użyciu alkoholu lub w stanie nietrzeźwości, i to niezależnie od tego, czy kierowca jest pracownikiem.
Ile ubezpieczyciel może odzyskać od pijanego kierowcy?
Ustawa nie przewiduje limitu: art. 43 mówi o zwrocie wypłaconego odszkodowania, więc chodzi o całą kwotę, jaką ubezpieczyciel zapłacił poszkodowanym, łącznie z zadośćuczynieniem czy rentą. Wystarczy stan po użyciu alkoholu, czyli próg niższy niż nietrzeźwość. Czy pracownicze ograniczenia z Kodeksu pracy chronią kierowcę przed ubezpieczycielem, ustawa nie rozstrzyga; bezpieczne założenie brzmi, że nie.
Co z rozbitym firmowym autem, skoro OC go nie obejmuje?
Art. 38 ust. 1 pkt 1 ustawy wyłącza z OC szkody w mieniu wyrządzone przez kierującego posiadaczowi pojazdu, więc własne auto firmy nie jest szkodą z OC. Pokryć je może AC, ale ogólne warunki AC zwykle wyłączają szkody powstałe pod wpływem alkoholu; dokładne brzmienie trzeba sprawdzić w swoich OWU. Jeżeli AC odmówi, strata zostaje po stronie firmy, która może dochodzić jej od pracownika według Kodeksu pracy.
Ile firma odzyska od pracownika za zniszczone auto?
Przy winie nieumyślnej do wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia pracownika z dnia szkody (art. 119 KP), tylko w granicach rzeczywistej straty (art. 115 KP). Pełną kwotę pracownik oddaje, gdy wyrządził szkodę umyślnie (art. 122 KP). Jazda po alkoholu to co najmniej rażące niedbalstwo, ale czy sąd pracy uzna umyślność co do samej szkody, zależy od okoliczności. Niezależnie od tego jest to podstawa do zwolnienia dyscyplinarnego z art. 52 § 1 pkt 1 KP.

Potrzebujesz dopasowanej oferty?

Nasi agenci przygotują dla Ciebie trzy najlepsze propozycje ubezpieczenia.

Wolisz porozmawiać? 71 307 00 04

Sprawdź ofertę