Powołanie zarządcy sukcesyjnego za życia — 15 minut w CEIDG, zero opłat
Powołanie zarządcy sukcesyjnego za życia jest bezpłatne i zajmuje kilkanaście minut, a mimo to zrobiło to zaledwie około 41 tys. przedsiębiorców. Pokazuję krok po kroku, jak to załatwić i czego ten mechanizm nie obejmuje.
Spis treści
W skrócie: powołanie zarządcy sukcesyjnego za życia jest bezpłatne, załatwiasz je elektronicznie w CEIDG albo pisemnie, a cała czynność sprowadza się do wskazania konkretnej osoby i uzyskania jej pisemnej zgody. To jedyny moment, w którym da się to zrobić bez notariusza, bez sądu i bez zgody rodziny. Mimo to na 2,6 mln jednoosobowych działalności powołano dotąd zaledwie około 41 tys. zarządów sukcesyjnych.
Te proporcje mówią wszystko o tym, gdzie leży problem. Nie w kosztach, bo ich nie ma. Nie w formalnościach, bo są minimalne. W tym, że nikt nie lubi wypełniać rubryki, która zaczyna się od słowa „śmierć".
Na czym polega zarząd sukcesyjny
Zarząd sukcesyjny to tymczasowe kierowanie przedsiębiorstwem po śmierci właściciela. Firma nie znika z CEIDG, tylko działa dalej jako „przedsiębiorstwo w spadku", a zarządca prowadzi ją w imieniu i na rzecz osób, którym przypadnie majątek.
Daje to spadkobiercom to, czego przy jednoosobowej działalności brakuje najbardziej: czas na decyzję. Kontynuować, sprzedać czy zamknąć — bez presji, że w międzyczasie firma sama się rozsypie, bo wygasną umowy i pozwolenia.
Podstawą jest ustawa z 5 lipca 2018 r. o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej i innych ułatwieniach związanych z sukcesją przedsiębiorstw.
Za życia czy po śmierci — różnica jest ogromna
Formalnie oba warianty prowadzą do tego samego: w CEIDG pojawia się zarządca. Praktycznie dzielą je lata różnicy.
| Powołanie za życia | Powołanie po śmierci | |
|---|---|---|
| Kiedy | w dowolnym momencie | tylko w ciągu 2 miesięcy od śmierci |
| Koszt | bezpłatnie | koszt aktu notarialnego |
| Forma | elektronicznie w CEIDG lub pisemnie | akt notarialny |
| Kto decyduje | sam przedsiębiorca | uprawnieni spadkobiercy |
| Wymagana zgoda | tylko zgoda zarządcy | zgoda osób z udziałem ponad 85/100 |
| Umowy o pracę | trwają nieprzerwanie | wygasają po 30 dniach od śmierci |
Ostatni wiersz jest najważniejszy i najczęściej pomijany. Zgodnie z art. 63² § 3 pkt 2 Kodeksu pracy umowy o pracę w ogóle nie wygasają, jeżeli zarząd sukcesyjny istnieje z chwilą śmierci pracodawcy. Załoga pracuje dalej, bez żadnej przerwy i bez dodatkowych dokumentów.
Gdy zarządu nie powołano wcześniej, umowy nie znikają natychmiast, ale wygasają z upływem 30 dni od dnia śmierci (§ 5). Rodzina może w tym oknie zawrzeć z pracownikami pisemne porozumienie o kontynuacji, jednak sam okres przestoju jest usprawiedliwioną nieobecnością bez prawa do wynagrodzenia (§ 8). Różnica sprowadza się więc do tego, czy załoga pracuje normalnie, czy przez miesiąc balansuje na granicy zatrudnienia.
Jak to zrobić — krok po kroku
1. Wybierz osobę. Zarządcą może być wyłącznie osoba fizyczna z pełną zdolnością do czynności prawnych. Nie może nią być spółka ani biuro rachunkowe. Nie może też być osoba, wobec której prawomocnie orzeczono zakaz prowadzenia działalności gospodarczej.
2. Sprawdź, czy ta osoba się nadaje w praktyce. Prawo nie wymaga, żeby był to członek rodziny. Często lepszym wyborem jest zastępca albo wspólnik znający operacje firmy niż małżonek, który nigdy nie prowadził tego biznesu. Możesz też zastrzec, że zarządcą stanie się Twój prokurent.
3. Uzyskaj pisemną zgodę. Zarówno powołanie, jak i zgoda powołanej osoby wymagają formy pisemnej pod rygorem nieważności. To znaczy, że ustne ustalenie „w razie czego poprowadzisz firmę" jest prawnie zerowe.
4. Zgłoś do CEIDG. Wpis jest jawny, więc po śmierci rodzina i kontrahenci mogą go samodzielnie zweryfikować.
5. Wskaż zarządcę rezerwowego. Funkcję w jednym czasie może pełnić tylko jedna osoba, ale przedsiębiorca może z góry powołać kolejną na wypadek, gdyby pierwsza zrezygnowała lub nie mogła pełnić funkcji. To pięć minut więcej pracy, które ratuje cały mechanizm.
Potrzebujesz dopasowanej oferty?
Nasi agenci przygotują dla Ciebie trzy najlepsze propozycje ubezpieczenia.
Wolisz porozmawiać? 71 307 00 04
Ile trwa i czy da się przedłużyć
Zarząd sukcesyjny wygasa z upływem dwóch lat od dnia śmierci przedsiębiorcy (art. 59 ust. 1 pkt 7 ustawy). Wcześniej kończy się m.in. z dniem działu spadku obejmującego przedsiębiorstwo albo z chwilą nabycia firmy w całości przez jedną osobę.
Dwa lata brzmią rozsądnie, dopóki nie trzeba w tym czasie sprzedać firmy albo poczekać, aż dziecko skończy studia. Dlatego warto wiedzieć, że sąd z ważnych przyczyn może przedłużyć zarząd na okres nie dłuższy niż pięć lat od dnia śmierci przedsiębiorcy (art. 60 ust. 1). Wniosek składa osoba, na rzecz której działa zarządca, a opłata sądowa wynosi 300 zł.
Odwołanie i zmiana zdania
Powołanie zarządcy nie jest decyzją nieodwracalną. Przedsiębiorca może odwołać zarządcę w każdej chwili, składając mu oświadczenie w formie pisemnej pod rygorem nieważności (art. 51). Zarządca ze swojej strony może zrezygnować.
Inaczej wygląda to po śmierci przedsiębiorcy: wtedy odwołanie zarządcy wymaga zgody osób, którym łącznie przysługuje udział w przedsiębiorstwie w spadku większy niż 1/2. Warto zwrócić uwagę na asymetrię — do powołania zarządcy po śmierci potrzeba zgody ponad 85/100 udziałów, do odwołania wystarczy ponad połowa. Ustawodawca celowo utrudnił start, a ułatwił korektę.
Najczęstszy błąd: mylenie zarządu z planem sukcesji
Spotykam się z tym regularnie. Przedsiębiorca powołuje zarządcę, odhacza temat i wraca do pracy. Tymczasem zarząd sukcesyjny rozwiązuje wyłącznie problem operacyjny — kto podpisze fakturę i wypłatę.
Nie odpowiada natomiast na trzy inne pytania, które po śmierci pojawiają się równocześnie: z czego spłacić kredyt i leasing, komu ostatecznie przypadnie firma, oraz z czego zaspokoić zachowek należny osobom pominiętym w testamencie. Pierwsze wymaga gotówki, drugie testamentu, trzecie znowu gotówki.
Okiem eksperta
Kiedy tłumaczę przedsiębiorcom mechanikę sukcesji, rysuję trzy pola: kto prowadzi, kto dziedziczy i z czego to sfinansować. Zarząd sukcesyjny zamyka pierwsze pole. Testament zamyka drugie. Trzecie zostaje puste u zdecydowanej większości firm, które odwiedzam — i to właśnie ono w praktyce decyduje, czy rodzina utrzyma biznes, czy sprzeda go pod presją czasu za ułamek wartości.
Powód jest prozaiczny. Majątek firmy w momencie śmierci jest prawnie zamrożony, a zobowiązania nie czekają: rata leasingu, faktura od dostawcy, odszkodowania dla pracowników. Świadczenie z indywidualnej polisy na życie działa inaczej niż spadek, bo trafia do wskazanej osoby z pominięciem postępowania spadkowego i jest dostępne w tygodniach, a nie miesiącach. Dla przedsiębiorcy z kredytem firmowym to zwykle najtańszy sposób, żeby nikt nie musiał sprzedawać maszyn w pośpiechu — warto sprawdzić, jak wygląda taka ochrona dla rodziny i porównać jej koszt z ratą, którą płacisz za sprzęt.
Po stronie samej firmy warto równolegle uporządkować ochronę majątku i odpowiedzialności — służy do tego ubezpieczenie firmy.
Przeczytaj również
Najczęstsze pytania
Czy powołanie zarządcy sukcesyjnego jest płatne?
Czy zarządcą musi być członek rodziny?
Czy mogę wskazać dwie osoby na wypadek, gdyby pierwsza odmówiła?
Czy zarząd sukcesyjny chroni przed zachowkiem?
Czy wpis o zarządcy w CEIDG jest jawny?
Potrzebujesz dopasowanej oferty?
Nasi agenci przygotują dla Ciebie trzy najlepsze propozycje ubezpieczenia.
Wolisz porozmawiać? 71 307 00 04