Ubezpieczenia dla firm

Umowy o pracę wygasają z chwilą śmierci pracodawcy — jak temu zapobiec

Umowy nie kończą się z dnia na dzień: bez zarządu sukcesyjnego wygasają dopiero po 30 dniach, a pracownik ma pierwszeństwo ponownego zatrudnienia. Tłumaczę art. 63² Kodeksu pracy paragraf po paragrafie.

F Filip Dzierżak 5 min czytania
Troje pracowników niewielkiej piekarni rozmawia przy stole roboczym
Spis treści

W skrócie: nie, umowy nie kończą się z dnia na dzień — to najczęstsze nieporozumienie w tym temacie. Jeżeli z chwilą śmierci pracodawcy istniał zarząd sukcesyjny, umowy o pracę w ogóle nie wygasają. Jeżeli zarządu nie było, wygasają dopiero z upływem 30 dni od dnia śmierci, a w tym czasie można zawrzeć z pracownikami pisemne porozumienie o kontynuowaniu zatrudnienia. Jest też przepis, o którym prawie nikt nie wie: pracownik, którego umowa wygasła, ma pierwszeństwo ponownego zatrudnienia na poprzednich warunkach.

Wszystko to reguluje art. 63² Kodeksu pracy, przepis mocno przebudowany w 2018 roku razem z wprowadzeniem zarządu sukcesyjnego. Warto go znać, bo w wielu poradnikach wciąż powiela się jego brzmienie sprzed nowelizacji.

Zasada i jej zastrzeżenia

Paragraf 1 mówi, że z dniem śmierci pracodawcy umowy o pracę wygasają — ale kończy się słowami „z zastrzeżeniem § 3–11". I to właśnie te zastrzeżenia decydują o wszystkim.

Sytuacja Co dzieje się z umową
Zarząd sukcesyjny istniał z chwilą śmierci umowa nie wygasa; trwa do wygaśnięcia zarządu (§ 3 pkt 2, § 4)
Pracownika przejął nowy pracodawca (art. 23¹) umowa nie wygasa, przechodzi na przejmującego
Brak zarządu z chwilą śmierci umowa wygasa po 30 dniach od śmierci (§ 5)
Brak zarządu, ale zawarto pisemne porozumienie zatrudnienie trwa dalej na dotychczasowych zasadach

Pierwszy wiersz to jedyny wariant, w którym firma nie odczuwa niczego kadrowo. Ludzie pracują dalej, nie trzeba niczego podpisywać ani zgłaszać.

Trzydzieści dni, o których nikt nie mówi

Gdy zarządu nie powołano za życia, uruchamia się mechanizm z § 5. Umowa wygasa z upływem 30 dni od dnia śmierci, chyba że przed upływem tego terminu porozumienie z pracownikiem zawrze osoba uprawniona do czynności zachowawczych albo powołany w międzyczasie zarządca sukcesyjny.

Porozumienie musi mieć formę pisemną i przewiduje kontynuację na dotychczasowych zasadach:

  • do dnia ustanowienia zarządu sukcesyjnego albo wygaśnięcia uprawnienia do jego powołania — jeżeli zawiera je osoba uprawniona do czynności zachowawczych,
  • do dnia wygaśnięcia zarządu sukcesyjnego — jeżeli zawiera je zarządca.

Strony mogą też uzgodnić wcześniejszy termin rozwiązania umowy (§ 6), co bywa uczciwsze wobec pracownika, który znalazł już inne zajęcie.

Haczyk: przestój bez wynagrodzenia

Tu trzeba powiedzieć rzecz niewygodną. Okres od śmierci pracodawcy do wygaśnięcia umowy albo zawarcia porozumienia jest okresem usprawiedliwionej nieobecności w pracy, za który pracownik nie zachowuje prawa do wynagrodzenia (§ 8).

Czyli pracownik formalnie ma jeszcze umowę, ale nie zarabia. Dla człowieka z ratą kredytu to miesiąc bez wypłaty, w dodatku w atmosferze niepewności, czy firma w ogóle przetrwa.

Jest sposób, żeby to złagodzić: w tym okresie osoba uprawniona albo zarządca może polecić pracownikowi wykonywanie pracy zgodnej z jego umową, określając okres i wymiar czasu pracy (§ 9). Za pracę faktycznie wykonaną wynagrodzenie się należy. W praktyce to jedyny sposób, żeby zakład nie stanął, zanim formalności zostaną dopięte.

Potrzebujesz dopasowanej oferty?

Nasi agenci przygotują dla Ciebie trzy najlepsze propozycje ubezpieczenia.

Wolisz porozmawiać? 71 307 00 04

Sprawdź ofertę

Umowy na czas określony liczą się inaczej

Paragraf 7 wprowadza osobną regułę. Jeżeli termin rozwiązania umowy terminowej przypada przed upływem 30 dni od śmierci pracodawcy — umowa rozwiązuje się normalnie, z upływem czasu, na jaki ją zawarto. Jeżeli przypada po tych 30 dniach — umowa wygasa z dniem wygaśnięcia zarządu sukcesyjnego albo wygaśnięcia uprawnienia do powołania zarządcy, chyba że wcześniej rozwiąże się sama albo strony ustalą inny termin.

Przepis, który warto pokazać pracownikom

Najmniej znany fragment całej regulacji to § 12. Jeżeli umowa wygasła z powodu śmierci pracodawcy, a następnie ustanowiono zarząd sukcesyjny, to przy ponownym zatrudnianiu w tej samej grupie zawodowej zarządca zatrudnia na poprzednich warunkach pracownika, którego umowa wygasła — pod warunkiem że zgłosi on zamiar podjęcia zatrudnienia w ciągu miesiąca od dnia ustanowienia zarządu.

To nie jest uprzejma sugestia, tylko obowiązek zarządcy. Dla firmy oznacza szansę na odbudowanie zespołu z ludźmi, którzy znają maszyny i klientów. Dla pracownika — konkretne uprawnienie, o które warto się upomnieć, zamiast zakładać, że wszystko przepadło.

Co z tego wynika dla pracodawcy

Kolejność jest następująca. Powołanie zarządcy sukcesyjnego za życia to jedyny wariant, w którym załoga nie traci ani dnia wynagrodzenia i nie przechodzi przez miesiąc zawieszenia. Każde inne rozwiązanie oznacza przestój — legalny, uporządkowany, ale kosztowny dla ludzi.

Warto też zawczasu ustalić, kto w firmie zna hasła, umowy i harmonogramy. Zarządca z uprawnieniami, ale bez wiedzy operacyjnej, będzie w tych 30 dniach równie bezradny jak rodzina.

Okiem eksperta

Rozmawiając z właścicielami zakładów zatrudniających kilkanaście osób, zauważam pewien wzorzec: myślą o sukcesji wyłącznie w kategoriach majątku, a nie ludzi. Tymczasem to pracownicy są najbardziej ruchomym aktywem firmy. Wystarczy miesiąc niepewności i bez wypłaty, żeby najlepsi znaleźli inne miejsce — a wtedy firma, którą spadkobiercy formalnie uratowali, i tak jest już inną firmą.

Warto na to spojrzeć od strony arytmetyki. Miesiąc funkcjonowania zakładu — pensje, ZUS, czynsz, raty — to dla wielu małych firm kwota rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych. Zarząd sukcesyjny daje uprawnienia do dysponowania kontem, lecz nie zwiększa salda. Indywidualna polisa na życie działa w drugą stronę: wypłata trafia do wskazanej osoby poza masą spadkową i pozwala pokryć wynagrodzenia w okresie, w którym firma nie sprzedaje. U przedsiębiorców z większym zespołem i wyższymi kosztami stałymi sensowne bywają warianty z najwyższymi sumami, bo suma powinna odpowiadać realnym zobowiązaniom wobec ludzi, a nie przeciętnej z tabeli.

Odpowiedzialność wobec pracowników i klientów, a także majątek zakładu, zabezpiecza się osobno przez ubezpieczenie firmy.

Przeczytaj również

Najczęstsze pytania

Czy umowy o pracę naprawdę wygasają z dniem śmierci pracodawcy?
Tylko pozornie. Artykuł 63² § 1 k.p. zawiera zastrzeżenie § 3–11. Gdy istniał zarząd sukcesyjny, umowy nie wygasają wcale; gdy go nie było, wygasają dopiero z upływem 30 dni od dnia śmierci.
Czy pracownik dostaje wynagrodzenie w okresie po śmierci pracodawcy?
Sam okres przestoju jest usprawiedliwioną nieobecnością bez prawa do wynagrodzenia. Jeżeli jednak osoba uprawniona albo zarządca poleci wykonywanie pracy zgodnej z umową, za faktycznie wykonaną pracę wynagrodzenie przysługuje.
Czy trzeba wręczać pracownikom wypowiedzenia?
Nie. Wygaśnięcie umowy następuje z mocy prawa i nie jest ani wypowiedzeniem, ani rozwiązaniem umowy przez pracodawcę. Wystawia się natomiast świadectwo pracy.
Czy zwolniony pracownik może wrócić do firmy po ustanowieniu zarządu?
Tak, i ma w tym pierwszeństwo. Przy ponownym zatrudnianiu w tej samej grupie zawodowej zarządca sukcesyjny zatrudnia na poprzednich warunkach pracownika, którego umowa wygasła, jeżeli zgłosi zamiar podjęcia zatrudnienia w ciągu miesiąca od ustanowienia zarządu.
Co z umowami zlecenia i współpracą B2B?
Artykuł 63² dotyczy umów o pracę. Losy umów cywilnoprawnych zależą od ich treści i od tego, czy świadczenie było ściśle związane z osobą zmarłego — dlatego przy sukcesji warto przejrzeć je osobno.

Potrzebujesz dopasowanej oferty?

Nasi agenci przygotują dla Ciebie trzy najlepsze propozycje ubezpieczenia.

Wolisz porozmawiać? 71 307 00 04

Sprawdź ofertę