NNW dzieci

Wypadek dziecka na lekcji - odpowiada szkoła czy NNW dziecka?

Po wypadku w szkole rodzic ma dwie niezależne drogi do pieniędzy: odpowiedzialność placówki opartą na winie z art. 415 i 427 KC oraz świadczenie z polisy NNW, które wypłacane jest bez badania winy kogokolwiek. Pokazuję, czym się różnią, ile trwają i kiedy pierwsza z nich po prostu nie działa.

F Filip Dzierżak 8 min czytania
Chłopiec z ręką w gipsie siedzi na ławce w szkolnym korytarzu, kucająca obok nauczycielka kładzie mu dłoń na ramieniu.
Spis treści

W skrócie: odpowiadać może i szkoła, i polisa, a te dwie ścieżki nie wykluczają się nawzajem i biegną równolegle. Odpowiedzialność szkoły opiera się na winie: art. 415 Kodeksu cywilnego mówi, że naprawić szkodę musi ten, kto wyrządził ją z winy swej, a art. 427 KC dokłada do tego domniemanie winy w nadzorze, od którego nauczyciel może się uwolnić. NNW dziecka działa zupełnie inaczej: zgodnie z art. 805 § 2 pkt 2 KC przy ubezpieczeniu osobowym świadczeniem jest umówiona suma pieniężna, wypłacana bez badania, czy ktokolwiek zawinił. Dlatego pieniądze z NNW zwykle przychodzą wtedy, gdy spór o odpowiedzialność szkoły dopiero się zaczyna.

Rodzic, który odbiera telefon ze szkoły, myśli jedną kategorią: „ktoś musi za to zapłacić". Prawo zna w tym miejscu dwie zupełnie różne konstrukcje i mylenie ich kosztuje najwięcej nerwów. Jedna to odpowiedzialność za szkodę, druga to świadczenie z umowy ubezpieczenia. Pierwsza wymaga winy, druga nie wymaga jej wcale.

Kiedy za wypadek odpowiada szkoła albo nauczyciel?

Podstawą jest art. 415 KC: „Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia". Trzy słowa robią tu całą robotę: „z winy swej". Nie wystarczy, że wypadek zdarzył się na terenie szkoły i w czasie zajęć. Trzeba wskazać konkretne zaniedbanie i powiązać je z urazem dziecka.

W sprawach szkolnych zaniedbanie zwykle wygląda tak: uczniowie zostali sami w sali gimnastycznej, ćwiczenie na przyrządzie odbywało się bez asekuracji, sprzęt był uszkodzony i wcześniej to zgłaszano, dyżur na przerwie w ogóle się nie odbył. To są rzeczy dowodliwe, bo zostawiają ślad w dokumentach i w pamięci świadków.

Roszczenie kieruje się wtedy do szkoły, a w praktyce do jej ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej. Zakres jest szeroki, bo mówimy o naprawieniu szkody: koszty leczenia i rehabilitacji, dojazdy do placówek, zakup sprzętu ortopedycznego, zadośćuczynienie za krzywdę, w cięższych przypadkach także renta. To realna przewaga tej ścieżki. Jej realną wadą jest to, że wszystko trzeba udowodnić, a proces bywa długi.

Co zmienia art. 427 KC i domniemanie winy w nadzorze?

Art. 427 KC stanowi, że kto z mocy ustawy lub umowy jest zobowiązany do nadzoru nad osobą, której z powodu wieku winy poczytać nie można, ten obowiązany jest do naprawienia szkody wyrządzonej przez tę osobę, „chyba że uczynił zadość obowiązkowi nadzoru albo że szkoda byłaby powstała także przy starannym wykonywaniu nadzoru".

To jest jedyne miejsce, w którym ciężar dowodu przesuwa się na korzyść rodzica. Nie musisz wykazywać, że nauczyciel zawinił w nadzorze, bo prawo to domniemywa. To szkoła musi się uwolnić od odpowiedzialności, i ma na to dwie drogi.

Pierwsza to wykazanie, że nadzór był wykonywany prawidłowo: był dyżur, była instrukcja, była reakcja. Druga jest w praktyce groźniejsza dla rodzica, bo szkoła dowodzi, że szkoda powstałaby także przy starannym nadzorze. Dziecko, które potyka się na korytarzu dwa metry od nauczyciela, albo zderza się z kolegą w biegu na przerwie, mieści się dokładnie w tej furtce. Nauczyciel nie ma obowiązku trzymać trzydzieściorga dzieci za ręce i sąd tego od niego nie wymaga.

Warto też zauważyć, do kogo art. 427 KC się odnosi. Do osób, którym „z powodu wieku winy poczytać nie można" — czyli w praktyce do najmłodszych uczniów. Im starsze dziecko, tym słabiej ta konstrukcja działa.

A jeśli szkodę wyrządziło inne dziecko?

Tu zaczyna się fragment, który zaskakuje większość rodziców. Art. 426 KC jest bardzo krótki: „Małoletni, który nie ukończył lat trzynastu, nie ponosi odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę".

Ośmiolatek, który popchnął kolegę na schodach, nie odpowiada. Nie odpowiada też automatycznie jego rodzic, bo rodzic nie odpowiada za dziecko jako takie, tylko za własny nadzór w rozumieniu art. 427 KC. W czasie lekcji nadzór sprawuje szkoła, nie rodzic, więc rodzic sprawcy najczęściej nie jest tu właściwym adresatem roszczenia. Zostaje więc szkoła, a wobec niej wracamy do sporu o to, czy nadzór był staranny.

Praktyczny wniosek brzmi nieprzyjemnie, ale jest uczciwy: rodzic poszkodowanego dziecka bardzo często nie ma od kogo dochodzić pieniędzy, dopóki nie wykaże zawinienia w nadzorze. I właśnie dlatego istnieje druga ścieżka.

Potrzebujesz dopasowanej oferty?

Nasi agenci przygotują dla Ciebie trzy najlepsze propozycje ubezpieczenia.

Wolisz porozmawiać? 71 307 00 04

Sprawdź ofertę

Skąd NNW bierze pieniądze, skoro nikt nie zawinił?

Bo NNW w ogóle nie pyta o winę. Art. 829 § 1 pkt 2 KC wymienia ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków wśród ubezpieczeń osobowych, a art. 805 § 2 pkt 2 KC określa, na czym polega świadczenie w takim ubezpieczeniu: na zapłacie „umówionej sumy pieniężnej, renty lub innego świadczenia w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku w życiu osoby ubezpieczonej".

Umówionej, a nie odszkodowawczej. Ubezpieczyciel nie ustala, czy nauczyciel dopilnował dyżuru. Ustala, czy zdarzenie mieści się w definicji nieszczęśliwego wypadku z OWU i jaki procent uszczerbku na zdrowiu odpowiada urazowi w jego tabeli. Potem mnoży ten procent przez sumę ubezpieczenia.

W produkcie NNW dziecka w CTU mamy cztery warianty: 54, 86, 127 i 220 zł rocznie, dla osób w wieku od 0 do 26 lat. Za każdy procent uszczerbku wypłacane jest odpowiednio 150, 250, 400 albo 750 zł, a poważne zachorowanie to osobne świadczenie 5 000 zł. Ochrona działa 24 godziny na dobę, w szkole i poza nią, na całym świecie, także przy uprawianiu sportu. Nie podam tu jednak jednej kwoty „za złamaną rękę", bo takiej liczby po prostu nie ma: ten sam uraz wyceniony jest inaczej w tabeli każdego zakładu.

Różnice między polisą oferowaną przez szkołę a kupioną samodzielnie rozpisano paragraf po paragrafie w zestawieniu polisy szkolnej z polisą własną i to jest lektura na kwadrans, która zwykle rozstrzyga sprawę składki zbieranej we wrześniu.

Tabela: dwie ścieżki obok siebie

Kryterium Ścieżka (a): odpowiedzialność szkoły Ścieżka (b): NNW dziecka
Podstawa prawna art. 415 KC, art. 427 KC umowa ubezpieczenia, art. 805 § 2 pkt 2 i art. 829 § 1 pkt 2 KC
Co trzeba wykazać zaniedbanie i związek z urazem; przy nadzorze działa domniemanie winy zajście wypadku objętego OWU i uszczerbek na zdrowiu
Czy bada się winę tak, to jest sedno sporu nie, w ogóle
Kto płaci szkoła lub jej ubezpieczyciel OC ubezpieczyciel z polisy dziecka
Od czego zależy kwota od rozmiaru rzeczywistej szkody i krzywdy od procentu uszczerbku i sumy ubezpieczenia
Ile trwa od kilku miesięcy do lat, gdy sprawa idzie do sądu terminy ustawowe z art. 817 KC, w praktyce tygodnie
Ryzyko rodzica brak wypłaty, gdy nikt nie zawinił brak wypłaty, gdy uraz nie mieści się w tabeli
Czy wyklucza drugą nie nie

Co, jeśli nikt nie zawinił?

Trzeba to powiedzieć wprost, bo mało kto to robi. W dużej części wypadków szkolnych nie ma winnego. Dziecko źle wylądowało przy skoku, uderzyło się o framugę, przewróciło na mokrej podłodze tuż po tym, jak ktoś rozlał wodę. Nauczyciel był, dyżur był, sprzęt sprawny. W takiej sytuacji ścieżka (a) po prostu nie działa i żaden prawnik tego nie odwróci.

Zostaje wtedy wyłącznie polisa, i to jest cała jej wartość. To, co obejmuje standardowa polisa i gdzie zwykle są jej granice, opisałem osobno w tekście o tym, co obejmuje NNW szkolne.

Co zrobić w pierwszym tygodniu po wypadku?

  • Poproś w sekretariacie o sporządzenie protokołu powypadkowego i o kopię dla siebie. Bez tego dokumentu obie ścieżki są znacznie trudniejsze.
  • Idź z dzieckiem do lekarza tego samego dnia, nawet jeśli uraz wygląda niegroźnie. Pierwszy wpis w dokumentacji medycznej wyznacza datę zdarzenia.
  • Spisz nazwiska świadków, dopóki dzieci pamiętają przebieg. Po miesiącu to już nie działa.
  • Zgłoś zdarzenie ubezpieczycielowi z polisy dziecka, niezależnie od tego, czy zamierzasz cokolwiek zarzucać szkole.
  • Sprawdź, czy dziecko ma więcej niż jedną polisę NNW. Zakaz wypłaty ponad szkodę z art. 824¹ KC leży w dziale o ubezpieczeniach majątkowych, a NNW jest ubezpieczeniem osobowym, więc dwie polisy wypłacają niezależnie, każda w pełnej wysokości.

Okiem eksperta

W mojej praktyce najtrudniejsze rozmowy dotyczą nie wysokości wypłaty, tylko czasu. Rodzic wchodzi z przekonaniem, że skoro dziecko ucierpiało w szkole, to szkoła zapłaci, i planuje wydatki na rehabilitację z tych pieniędzy. Potem okazuje się, że ubezpieczyciel OC szkoły kwestionuje winę, sprawa trafia do sądu, a fizjoterapeuta chce zapłaty w przyszły wtorek. Polisa dziecka nie rozwiązuje sporu o odpowiedzialność, ale wypełnia dokładnie tę dziurę: daje gotówkę wtedy, gdy spór dopiero się zaczyna.

Druga uwaga jest bardziej praktyczna. Składka na NNW to jedyna pozycja w rodzinnym budżecie ubezpieczeniowym, przy której różnica między wariantem najtańszym a najlepszym wynosi kilkanaście złotych miesięcznie, a różnica w wypłacie bywa pięciokrotna. Jeżeli chcesz to porównać na konkretnych pakietach i od razu policzyć składkę dla swojego dziecka, kreator polisy NNW pokazuje warianty obok siebie z sumami i cenami rocznymi. Warto to zrobić raz i mieć spokój na cały rok szkolny, zamiast rozstrzygać temat w kolejce przy zebraniu.

Na koniec rzecz, której nie powie sprzedawca: sama polisa nie zastąpi tego, co darmowe. Zgłoszony na czas protokół powypadkowy i wizyta u lekarza w dniu zdarzenia są warte więcej niż każdy wariant NNW, bo bez nich nawet najlepsza polisa nie ma czego wypłacić.

Przeczytaj również

Najczęstsze pytania

Czy mogę dostać pieniądze i od szkoły, i z NNW dziecka?
Tak. To dwie różne podstawy: odpowiedzialność szkoły wynika z czynu niedozwolonego i wymaga wykazania winy, a NNW to ubezpieczenie osobowe, w którym zgodnie z art. 805 paragraf 2 punkt 2 Kodeksu cywilnego świadczeniem jest umówiona suma pieniężna. Jedno nie wyklucza drugiego i obie ścieżki mogą biec równolegle.
Co zrobić, gdy szkodę wyrządziło inne dziecko?
Art. 426 Kodeksu cywilnego mówi wprost, że małoletni, który nie ukończył lat trzynastu, nie ponosi odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę. Rodzic sprawcy odpowiada tylko za własny nadzór, a w czasie lekcji nadzór sprawuje szkoła. Zwykle więc adresatem roszczenia jest placówka, a spór dotyczy tego, czy nadzór był staranny.
Czy szkoła zawsze odpowiada za wypadek na jej terenie?
Nie. Art. 427 Kodeksu cywilnego pozwala zwolnić się z odpowiedzialności przez wykazanie, że nadzór był wykonany prawidłowo albo że szkoda powstałaby także przy starannym nadzorze. W wielu wypadkach szkolnych nikt nie zawinił i wtedy ta droga nie prowadzi do wypłaty.
Czy dwie polisy NNW wypłacą dwa razy?
Tak. Zakaz wypłaty ponad szkodę i proporcjonalny podział między zakładami z art. 824 z indeksem 1 Kodeksu cywilnego leżą w dziale o ubezpieczeniach majątkowych. NNW jest ubezpieczeniem osobowym, wymienionym w art. 829 paragraf 1 punkt 2, więc każda polisa wypłaca niezależnie i w pełnej wysokości.
Ile wynosi wypłata z NNW za złamaną rękę?
Nie ma jednej kwoty i każdy, kto ją podaje, zgaduje. Świadczenie to procent uszczerbku z tabeli konkretnego zakładu pomnożony przez sumę ubezpieczenia. W wariantach dostępnych w CTU jeden procent uszczerbku wart jest 150, 250, 400 albo 750 zł przy składce rocznej 54, 86, 127 i 220 zł.

Potrzebujesz dopasowanej oferty?

Nasi agenci przygotują dla Ciebie trzy najlepsze propozycje ubezpieczenia.

Wolisz porozmawiać? 71 307 00 04

Sprawdź ofertę