Windykator dzwoni w sprawie długu zmarłego rodzica — co robić
Nie potwierdzaj długu przez telefon i nie płać zaliczkowo. Najpierw ustal, czy jesteś spadkobiercą, jaki jest zakres Twojej odpowiedzialności i czy roszczenie nie jest przedawnione.
Spis treści
W skrócie: nie potwierdzaj długu, nie płać „na razie choć trochę" i nie podpisuj ugody przez telefon. Najpierw ustal trzy rzeczy: czy dług w ogóle istnieje, czy jesteś spadkobiercą i czy roszczenie nie jest przedawnione. Jeżeli nie złożyłeś żadnego oświadczenia w terminie, dziedziczysz z dobrodziejstwem inwentarza, czyli odpowiadasz najwyżej do wartości stanu czynnego spadku. Firmy windykacyjne liczą na to, że tego nie wiesz.
Dlaczego ten telefon w ogóle się pojawia
Firmy windykacyjne kupują pakiety wierzytelności, także takie po osobach zmarłych, i próbują odzyskać należność od rodziny. Nie oznacza to, że roszczenie jest bezzasadne — ale też nie oznacza, że jest zasadne. Rozmówca zna zwykle Twoje nazwisko i kwotę, i to wystarcza, żeby zabrzmieć wiarygodnie.
Najważniejsze, żeby nie mylić dwóch rzeczy: kontaktu w sprawie długu i obowiązku zapłaty. To drugie wynika z przepisów i dokumentów, a nie z tego, kto do Ciebie zadzwonił.
Czego nie robić w pierwszej rozmowie
| Nie rób tego | Dlaczego |
|---|---|
| Nie potwierdzaj długu ustnie | uznanie roszczenia przerywa bieg przedawnienia |
| Nie płać „symbolicznej kwoty" | częściowa zapłata bywa traktowana jak uznanie długu |
| Nie podpisuj ugody ani harmonogramu | możesz uznać dług już przedawniony albo nieswój |
| Nie podawaj danych o majątku | to informacja dla wierzyciela, nie Twój obowiązek |
Zamiast tego poproś o pisemne wezwanie z podaniem: kto jest wierzycielem, z jakiej umowy wynika roszczenie, jaka jest kwota główna i odsetki oraz na jakiej podstawie kierują je do Ciebie. Masz prawo to wiedzieć, zanim cokolwiek zrobisz.
Trzy pytania, które przesądzają o wszystkim
1. Czy jesteś spadkobiercą?
Jeżeli spadek odrzuciłeś, jesteś traktowany tak, jakby nie dożył otwarcia spadku — i nie odpowiadasz za nic. Wystarczy przedstawić akt odrzucenia spadku. Jeżeli nie zrobiłeś nic, jesteś spadkobiercą, ale z ograniczoną odpowiedzialnością.
2. Jaki jest zakres Twojej odpowiedzialności?
Brak oświadczenia w terminie sześciu miesięcy oznacza dziś przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza — odpowiadasz do wartości stanu czynnego spadku. Jeżeli zmarły nie zostawił majątku, realna odpowiedzialność wynosi zero, nawet gdy dług opiewa na kilkadziesiąt tysięcy.
To zmiana wprowadzona w 2015 roku. Wcześniej milczenie oznaczało przyjęcie proste, czyli odpowiedzialność całym własnym majątkiem — i na tej pamięci wciąż opiera się sporo strachu.
3. Czy roszczenie nie jest przedawnione?
Przedawnienie nie znika przez to, że dłużnik zmarł. Warto sprawdzić datę wymagalności i to, czy w międzyczasie nie było prawomocnego wyroku. Jeżeli roszczenie jest przedawnione, wobec konsumenta co do zasady nie można go skutecznie dochodzić przed sądem.
Potrzebujesz dopasowanej oferty?
Nasi agenci przygotują dla Ciebie trzy najlepsze propozycje ubezpieczenia.
Wolisz porozmawiać? 71 307 00 04
Spis czy wykaz inwentarza
Żeby wykazać granice swojej odpowiedzialności, trzeba ustalić, co wchodziło w skład spadku. Są dwie drogi:
- wykaz inwentarza — sporządzasz go sam, składasz u notariusza albo w sądzie; tańszy i szybszy,
- spis inwentarza — sporządza komornik na zlecenie sądu; droższy, ale trudniejszy do podważenia przez wierzyciela.
Przy skomplikowanym majątku albo sporze z wierzycielem spis bywa bezpieczniejszy, mimo kosztu.
Skąd windykator ma Twój numer
To pytanie pada niemal zawsze i warto je rozbroić, bo samo w sobie potrafi wywołać niepokój. Firmy odzyskujące należności ustalają krąg spadkobierców na podstawie ogólnodostępnych danych i akt sprawy spadkowej, a numer telefonu bywa po prostu tym, który zmarły podał przy zawieraniu umowy — na przykład jako kontakt do osoby bliskiej.
Kontakt sam w sobie nie jest naruszeniem prawa, natomiast masz konkretne uprawnienia: możesz żądać informacji, skąd pochodzą Twoje dane i na jakiej podstawie są przetwarzane, a także sprzeciwić się kontaktowi telefonicznemu i poprosić o korespondencję wyłącznie pisemną. Warto z tego skorzystać od razu, bo przenosi to rozmowę na grunt, na którym liczą się dokumenty, a nie ton głosu.
Jeżeli telefony powtarzają się mimo wyjaśnienia sprawy, a rozmówca wprowadza w błąd co do skutków prawnych, można to zgłosić do Rzecznika Finansowego albo — w sprawach praktyk wobec konsumentów — do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Co, jeśli sprawa trafi do sądu
Nie ignoruj korespondencji sądowej. Najczęstszy scenariusz kończący się źle wygląda tak: spadkobierca nie odbiera pism, zapada nakaz zapłaty, mija termin sprzeciwu, nakaz się uprawomocnia i sprawa trafia do komornika — mimo że merytorycznie dało się ją wygrać.
W sprzeciwie można podnieść zarówno przedawnienie, jak i ograniczenie odpowiedzialności do wartości stanu czynnego spadku. Sąd nie zrobi tego za Ciebie, jeśli się nie odezwiesz.
Uporządkuj to raz, zamiast odbierać telefony latami
Jeżeli w rodzinie był zadłużony spadek, warto zamknąć temat formalnie: uzyskać stwierdzenie nabycia spadku albo akt poświadczenia dziedziczenia, sporządzić wykaz albo spis inwentarza i zachować komplet dokumentów. Wtedy każda kolejna rozmowa z windykatorem trwa minutę i kończy się wysłaniem skanu.
Okiem eksperta
W rozmowach z rodzinami widzę powtarzalny wzorzec: ludzie płacą nie dlatego, że muszą, tylko dlatego, że chcą mieć spokój i nie wiedzą, że mogą postąpić inaczej. Presja telefoniczna działa najlepiej właśnie wtedy, gdy ktoś jest po stracie bliskiej osoby i nie ma siły na sprawdzanie przepisów.
Dlatego moja rada jest zawsze taka sama: nic nie potwierdzaj przez telefon i wróć do sprawy na piśmie. To nie jest unikanie odpowiedzialności, tylko ustalenie jej granic — a te wyznacza prawo, nie negocjator po drugiej stronie.
Jest jeszcze wniosek na przyszłość, o którym warto pomyśleć raz i zapomnieć. Cały ten mechanizm dotyczy majątku wchodzącego do spadku. Świadczenie z ubezpieczenia na życie do spadku nie wchodzi: trafia do wskazanej osoby, nie odpowiada za długi zmarłego i nie zależy od tego, czy ktoś spadek przyjmie. Jeżeli sam masz kredyt albo prowadzisz działalność, to jedyny prosty sposób, żeby Twoje dzieci nigdy nie odbierały takiego telefonu — wspólny wariant ochrony dla dwojga bywa tańszy niż dwie osobne polisy i domyka temat po obu stronach.
Przeczytaj również
Najczęstsze pytania
Czy muszę spłacić dług rodzica, jeśli nie odrzuciłem spadku?
Czy potwierdzenie długu przez telefon ma znaczenie prawne?
Czy windykator może straszyć komornikiem?
Co zrobić, gdy przyjdzie nakaz zapłaty?
Jak udowodnić, że spadek odrzuciłem?
Potrzebujesz dopasowanej oferty?
Nasi agenci przygotują dla Ciebie trzy najlepsze propozycje ubezpieczenia.
Wolisz porozmawiać? 71 307 00 04