Ubezpieczenia dla firm

Mienie firmy w leasingu: kto dostaje odszkodowanie po szkodzie

Płacisz składkę za auto w leasingu, ale po kolizji ubezpieczyciel odsyła Cię do leasingodawcy. To nie pomyłka, tylko cesja. Wyjaśniam, kto jest właścicielem rzeczy w leasingu, jak działa ubezpieczenie na cudzy rachunek, dlaczego przy szkodzie całkowitej umowa wygasa i jak wygląda rozliczenie pozostałych rat na liczbach.

F Filip Dzierżak 8 min czytania
Mężczyzna z rękami na biodrach patrzy na wgnieciony tył białego auta dostawczego na parkingu firmy
Spis treści

W skrócie: odszkodowanie za rzecz w leasingu dostaje ten, kto jest jej właścicielem albo na kogo przelano prawa z polisy, a to prawie zawsze finansujący, czyli leasingodawca. Ty jako korzystający płacisz składkę, dbasz o rzecz i zgłaszasz szkodę, ale pieniądze idą tam, gdzie wskazuje umowa leasingu i cesja. Przy szkodzie częściowej leasingodawca zwykle zgadza się, żeby ubezpieczyciel zapłacił warsztatowi; przy szkodzie całkowitej umowa wygasa (art. 709⁵ § 1 Kodeksu cywilnego), a odszkodowanie trafia na poczet rat, których nie zdążyłeś zapłacić. Dopiero to, co zostanie po rozliczeniu, wraca do Ciebie. Albo nie wraca, jeśli zabraknie.

W mojej praktyce pierwszy kontakt przedsiębiorcy z cesją wygląda zawsze tak samo: dzwoni po kolizji, bo ubezpieczyciel odmówił mu wypłaty „na konto firmy" i odsyła do leasingodawcy. Klient jest przekonany, że został oszukany, bo przecież to on od trzech lat płaci składkę. Tymczasem nikt go nie oszukał. Podpisał to w umowie leasingu na stronie, której nikt nie czyta, i w oświadczeniu o cesji, które dostał razem z polisą.

Kto jest właścicielem rzeczy w leasingu

Zacznijmy od tego, co mówi ustawa, bo cała reszta z tego wynika. Zgodnie z art. 709¹ KC przez umowę leasingu finansujący zobowiązuje się nabyć rzecz od oznaczonego zbywcy i oddać ją korzystającemu do używania przez czas oznaczony, a korzystający zobowiązuje się zapłacić w ratach wynagrodzenie równe co najmniej cenie nabycia. Właścicielem auta, wózka widłowego czy linii produkcyjnej jest więc przez cały okres umowy leasingodawca. Ty masz prawo używać rzeczy i obowiązek za nią płacić.

Z własności wynikają dalsze obowiązki, ale kodeks przerzuca je na Ciebie. Art. 709⁷ § 1 KC: korzystający obowiązany jest utrzymywać rzecz w należytym stanie, dokonywać konserwacji i napraw niezbędnych do zachowania jej w stanie niepogorszonym oraz ponosić ciężary związane z własnością lub posiadaniem. Paragraf 2 dodaje, że o konieczności istotnej naprawy trzeba niezwłocznie zawiadomić finansującego.

Ubezpieczenie też jest po Twojej stronie, choć przepis jest tu ostrożniejszy, niż się powszechnie sądzi. Art. 709⁶ KC mówi, że jeżeli w umowie leasingu zastrzeżono, że korzystający ponosi koszty ubezpieczenia rzeczy od jej utraty, to w braku odmiennego postanowienia koszty te obejmują składkę na ogólnie przyjętych warunkach. Ustawa nie nakłada więc na Ciebie obowiązku ubezpieczenia sama z siebie; robi to umowa leasingu, a kodeks jedynie doprecyzowuje, ile masz zapłacić, gdy umowa milczy o szczegółach. W praktyce nie znam umowy leasingu bez takiej klauzuli.

Dlaczego ubezpieczyciel płaci leasingodawcy, a nie mnie

Są dwie konstrukcje i obie prowadzą do tego samego miejsca.

Pierwsza: ubezpieczenie na cudzy rachunek. Art. 808 § 1 KC pozwala ubezpieczającemu zawrzeć umowę ubezpieczenia na cudzy rachunek. Ty zawierasz polisę i płacisz składkę, ale ubezpieczonym, czyli osobą, której interes majątkowy jest chroniony, jest właściciel rzeczy. Zgodnie z § 2 roszczenie o składkę ubezpieczyciel ma wyłącznie wobec Ciebie, natomiast z § 3 wynika, że ubezpieczony jest uprawniony do żądania świadczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela, chyba że strony uzgodniły inaczej. Innymi słowy: składka Twoja, odszkodowanie właściciela.

Druga: cesja praw z polisy. Nawet gdy polisa jest wystawiona na Ciebie jako ubezpieczonego, umowa leasingu wymaga podpisania cesji. Art. 509 § 1 KC pozwala wierzycielowi przenieść wierzytelność na osobę trzecią bez zgody dłużnika, a § 2 stanowi, że wraz z wierzytelnością przechodzą wszelkie związane z nią prawa. Przelewasz więc na leasingodawcę swoje przyszłe roszczenie o odszkodowanie. Ubezpieczyciel, który dostał zawiadomienie o cesji, ma obowiązek zapłacić cesjonariuszowi. Wypłata na Twoje konto byłaby z jego strony błędem.

Niezależnie od konstrukcji obowiązuje art. 824¹ § 1 KC: suma wypłacona z tytułu ubezpieczenia nie może być wyższa od poniesionej szkody. Odszkodowanie nie jest nagrodą za składki, tylko wyrównaniem uszczerbku w rzeczy, która należy do kogoś innego.

Jedna ciekawostka dla firm z flotą: art. 38 ust. 1 pkt 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych wyłącza z OC szkody w mieniu wyrządzone przez kierującego posiadaczowi pojazdu, także gdy oba auta mają tego samego posiadacza. Ust. 2 tego artykułu robi jednak wyjątek dla pojazdów będących przedmiotem leasingu u tego samego finansującego. Jeżeli dwa Twoje auta z jednej firmy leasingowej zderzą się na parkingu, OC sprawcy zapłaci za drugie, mimo że oba „są Twoje".

Potrzebujesz dopasowanej oferty?

Nasi agenci przygotują dla Ciebie trzy najlepsze propozycje ubezpieczenia.

Wolisz porozmawiać? 71 307 00 04

Sprawdź ofertę

Szkoda częściowa: naprawa i zgoda leasingodawcy

Przy stłuczce, gradobiciu czy uszkodzeniu maszyny, która nadaje się do naprawy, mechanika jest prosta, choć wymaga jednego dodatkowego dokumentu. Ubezpieczyciel wycenia naprawę. Ponieważ odszkodowanie należy się leasingodawcy, potrzebna jest jego zgoda na wypłatę do warsztatu albo na rzecz korzystającego. Leasingodawcy wydają takie zgody rutynowo, zwykle pod warunkiem, że nie zalegasz z ratami i naprawa odbywa się w warsztacie, który wystawi fakturę. Podkreślam: to praktyka umowna i wewnętrzne procedury firm leasingowych, nie przepis ustawy. Jeżeli masz zaległości, zgoda może przyjść z opóźnieniem albo z zastrzeżeniem potrącenia.

Jak wygląda kosztorys, czy ubezpieczyciel może narzucić zamienniki i jak to podważyć, to osobny temat. Tu ważne jest jedno: bez zgody leasingodawcy warsztat nie dostanie pieniędzy, więc dokument o zgodę wysyłasz od razu po zgłoszeniu szkody, a nie po naprawie.

Szkoda całkowita: umowa wygasa, a raty nie znikają

Tu zaczyna się część, która zaskakuje najbardziej. Art. 709⁵ § 1 KC: jeżeli po wydaniu korzystającemu rzecz została utracona z powodu okoliczności, za które finansujący nie ponosi odpowiedzialności, umowa leasingu wygasa. Umowy leasingu standardowo zrównują szkodę całkowitą i kradzież z utratą rzeczy; to zapis umowny, więc sprawdź go w swojej. Paragraf 2 nakłada na Ciebie obowiązek niezwłocznego zawiadomienia finansującego o utracie.

Najważniejszy jest § 3: jeżeli umowa wygasła w ten sposób, finansujący może żądać od korzystającego natychmiastowego zapłacenia wszystkich przewidzianych w umowie a niezapłaconych rat, pomniejszonych o korzyści, jakie uzyskał wskutek ich zapłaty przed terminem i wygaśnięcia umowy oraz z tytułu ubezpieczenia rzeczy, a także naprawienia szkody. Czyli: leasingodawca wystawia rozliczenie, w którym po jednej stronie są wszystkie pozostałe raty i wykup, po drugiej dyskonto za wcześniejszą zapłatę, odszkodowanie z polisy i wartość pozostałości. Różnica wraca do Ciebie albo, gdy jest ujemna, staje się Twoim długiem.

Prześledźmy to na liczbach. Założenia są jawne i umowne, arytmetyka jest jedyną rzeczą, za którą ręczę:

Pozycja Wariant A Wariant B Wariant C
Wartość auta sprzed szkody wg ubezpieczyciela 120 000 zł 105 000 zł 120 000 zł
Wartość wraku wg ubezpieczyciela 40 000 zł 45 000 zł 40 000 zł
Odszkodowanie z AC (różnica) 80 000 zł 60 000 zł 80 000 zł
Pozostałe raty i wykup po dyskoncie 95 000 zł 95 000 zł 130 000 zł
Odszkodowanie + wrak 120 000 zł 105 000 zł 120 000 zł
Wynik rozliczenia dla korzystającego +25 000 zł +10 000 zł −10 000 zł

Wariant A to umowa w połowie spłacona, z rozsądnym wykupem. Wariant B pokazuje, jak wycena ubezpieczyciela przesuwa wynik: obniżenie wartości sprzed szkody o 15 000 zł i podniesienie wartości wraku o 5 000 zł zabiera Ci 15 000 zł, choć zasady rozliczenia się nie zmieniły. Dlatego przy szkodzie całkowitej auta w leasingu tak samo jak przy własnym trzeba sprawdzać obie liczby osobno; jak to robić, opisałem przy okazji wartości wraku. Wariant C to świeża umowa z niską wpłatą własną i wysokim wykupem: auto przestało istnieć, a Ty dopłacasz 10 000 zł. Na taką lukę projektowane jest ubezpieczenie GAP, o którym napiszę osobno.

Wrak w tej układance jest własnością finansującego. To, czy sprzeda go sam, czy zaproponuje Ci odkup, zależy od umowy, ale jego wartość zawsze wchodzi do rozliczenia.

Co sprawdzić w umowie leasingu przed pierwszą szkodą

  • Kto zawiera polisę. Jeżeli leasingodawca ubezpiecza rzecz sam i refakturuje składkę, nie masz wpływu na zakres ochrony ani udział własny. Jeżeli ubezpieczasz sam, umowa leasingu zwykle narzuca minimalny zakres i wymaga cesji.
  • Zgoda na wypłatę przy szkodzie częściowej. Sprawdź, czy jest automatyczna do określonej kwoty, czy każdorazowa.
  • Definicja utraty rzeczy. Czy szkoda całkowita w rozumieniu polisy jest utratą w rozumieniu umowy leasingu.
  • Sposób liczenia korzyści z art. 709⁵ § 3. Jak liczone jest dyskonto pozostałych rat.
  • Wrak. Prawo pierwokupu, obowiązek odkupu czy sprzedaż przez finansującego.

Jeżeli firma ma kilka rzeczy w leasingu u różnych finansujących, warto zestawić te punkty w jednej tabeli. Przy okazji porządkowania ubezpieczeń firmowych robię to z klientami rutynowo, bo różnice między umowami leasingu bywają większe niż między polisami.

Okiem eksperta

Leasing uczy jednej rzeczy, którą przedsiębiorcy rzadko przenoszą na inne obszary: pieniądze z polisy idą do tego, kto ma tytuł prawny, a nie do tego, kto płacił składkę. Przy aucie to leasingodawca. Przy zdrowiu właściciela firmy tytuł ma on sam, ale sam sobie tego tytułu nie wystawi, jeśli nie ma polisy. Widzę to od lat: firma z flotą pięciu aut, każde ubezpieczone na wypadek szkody całkowitej, każde z cesją i GAP-em, a właściciel, od którego zależy, czy te auta w ogóle będą miały co wozić, bez żadnej ochrony na wypadek poważnej choroby. Choroba nowotworowa właściciela zatrzymuje firmę skuteczniej niż kasacja całej floty, a leczenie za granicą kosztuje więcej niż jakakolwiek rata leasingowa. Dlatego kiedy kończymy porządkowanie cesji, pytam o polisę na wypadek nowotworu z sumą do 2 mln euro na leczenie; to ubezpieczenie, w którym uposażonym jesteś Ty, a nie bank ani leasingodawca.

Przeczytaj również

Najczęstsze pytania

Dlaczego ubezpieczyciel nie chce wypłacić odszkodowania na konto mojej firmy?
Bo właścicielem rzeczy w leasingu jest finansujący (art. 709¹ KC), a Ty podpisałeś cesję praw z polisy (art. 509 KC) albo zawarłeś ubezpieczenie na jego rachunek (art. 808 KC). Ubezpieczyciel ma obowiązek zapłacić temu, kto jest uprawniony, a wypłata na Twoje konto bez zgody leasingodawcy byłaby błędem. Składka jest Twoja, odszkodowanie właściciela.
Czy przy stłuczce muszę czekać na zgodę leasingodawcy na naprawę?
Na naprawę nie, ale na wypłatę do warsztatu tak. Ponieważ odszkodowanie należy się leasingodawcy, ubezpieczyciel przeleje je do warsztatu albo na Twoją rzecz dopiero po jego zgodzie. Firmy leasingowe wydają takie zgody rutynowo, zwykle pod warunkiem braku zaległości w ratach. To praktyka umowna, nie przepis ustawy, więc sprawdź procedurę w swojej umowie i wyślij wniosek od razu po zgłoszeniu szkody.
Co się dzieje z umową leasingu po szkodzie całkowitej?
Umowa wygasa (art. 709⁵ § 1 KC), jeżeli umowa leasingu traktuje szkodę całkowitą jako utratę rzeczy, a tak jest standardowo. Finansujący może wtedy żądać natychmiastowej zapłaty wszystkich niezapłaconych rat, pomniejszonych o korzyści z wcześniejszej zapłaty i z ubezpieczenia (art. 709⁵ § 3 KC). Odszkodowanie z AC i wartość wraku idą na poczet tego rozliczenia; nadwyżka wraca do Ciebie, niedobór staje się Twoim długiem.
Czy mogę dopłacić do leasingu po szkodzie całkowitej, mimo że mam AC?
Tak, jeżeli suma odszkodowania i wartości wraku jest niższa niż pozostałe raty i wykup po dyskoncie. Zdarza się to przy świeżych umowach z niską wpłatą własną i wysokim wykupem albo gdy ubezpieczyciel zaniży wartość auta sprzed szkody. Dlatego przy szkodzie całkowitej trzeba sprawdzać osobno wycenę auta i wycenę wraku, a przy nowych umowach rozważyć ubezpieczenie GAP, które pokrywa właśnie tę lukę.
Czy muszę ubezpieczać rzecz w leasingu?
Kodeks cywilny sam z siebie tego nie nakazuje. Art. 709⁶ KC mówi tylko, że jeżeli umowa leasingu zastrzega, że korzystający ponosi koszty ubezpieczenia rzeczy od utraty, to obejmują one składkę na ogólnie przyjętych warunkach. Obowiązek wynika więc z umowy leasingu, a w praktyce każda taka umowa go zawiera, razem z minimalnym zakresem ochrony i wymogiem cesji.

Potrzebujesz dopasowanej oferty?

Nasi agenci przygotują dla Ciebie trzy najlepsze propozycje ubezpieczenia.

Wolisz porozmawiać? 71 307 00 04

Sprawdź ofertę