Ubezpieczenia komunikacyjne

Wartość pozostałości powiększona o 10 procent marży oferenta

ERGO Hestia odejmuje od wypłaty za szkodę całkowitą najwyższą ofertę z aukcji wraków powiększoną o 10 procent marży oferenta. W tym samym ustępie OWU jest kontra, dzięki której te 10 procent odzyskasz.

F Filip Dzierżak 7 min czytania
Mężczyzna z teczką stoi wśród uszkodzonych aut na placu skupu pojazdów
Spis treści

W skrócie: przy szkodzie całkowitej ERGO Hestia odejmuje od wypłaty wartość wraku ustaloną jako najwyższa oferta z aukcji internetowej powiększona o 10% tytułem szacunkowej marży oferenta (§ 36 ust. 6 OWU ERGO 7, kod C-E7-K-01/25). To znaczy, że odliczają więcej, niż ktokolwiek realnie Ci zapłaci. W tym samym ustępie jest kontra: jeśli udokumentujesz sprzedaż wraku umową albo fakturą za cenę nie niższą niż najwyższa oferta z aukcji, to właśnie ta udokumentowana cena staje się wartością pozostałości. Przy wraku wycenionym na 14 000 zł różnica wynosi 1400 zł i leży po Twojej stronie stołu, jeśli wiesz o niej zawczasu.

Nie spotkałem klienta, który sam z siebie zapytał o te dziesięć procent. Zapis jest w OWU, nikt go nie ukrywa, ale trzeba wiedzieć, czego szukać.

Czym są pozostałości i dlaczego się je odejmuje?

Przy szkodzie całkowitej ubezpieczyciel nie finansuje naprawy, tylko wypłaca różnicę: wartość auta sprzed szkody minus wartość tego, co z auta zostało. Rozbity pojazd zostaje Twoją własnością i teoretycznie możesz go sprzedać, odzyskując resztę kwoty. Konstrukcja jest uczciwa, dopóki wartość wraku odpowiada temu, co da się za niego realnie dostać.

ERGO 7 definiuje je w § 36 ust. 3: pozostałości to części pojazdu przedstawiające wartość użytkową lub majątkową, które mogą być przeznaczone do dalszego użytku lub sprzedaży. O tym, jak ta wartość ma się do wyceny samego auta sprzed szkody, piszę w tekście o wartości wraku i wartości auta przed szkodą. Tutaj zajmuję się wyłącznie samym mechanizmem wyceny i tym, czym go podważyć.

Skąd bierze się dziesięć procent marży oferenta?

Paragraf 36 ust. 4 OWU ERGO 7 mówi, że wartość pozostałości ustala się indywidualnie, uwzględniając sytuację rynkową w obrocie pojazdami, w tym pojazdami uszkodzonymi za pośrednictwem aukcji internetowych podmiotów specjalizujących się w sprzedaży pojazdów uszkodzonych, stopień zużycia pojazdu i zakres uszkodzeń. Ustęp 5 dodaje, że wycenę robi się w oparciu o to samo źródło, którego użyto do ustalenia wartości rynkowej auta na dzień szkody.

Kluczowy jest ustęp 6. Jeśli ERGO uzyska ofertę zakupu pozostałości za pośrednictwem takiej aukcji, wartość pozostałości stanowi kwotę najwyższej oferty powiększonej o 10% ceny tytułem szacunkowej marży oferenta.

Logika ubezpieczyciela jest następująca: licytujący na aukcji to pośrednik, który odsprzeda wrak drożej, a Ty jako właściciel możesz sprzedać go bezpośrednio i zarobić tę marżę. Problem w tym, że właściciel rzadko ma kanał sprzedaży pośrednika. W efekcie odejmuje się od wypłaty kwotę, której w praktyce nie zobaczysz, chyba że samodzielnie znajdziesz kupca płacącego powyżej ceny aukcyjnej.

Ile to realnie kosztuje?

Model na jawnych założeniach. Auto o wartości rynkowej 40 000 zł w dniu szkody, szkoda zakwalifikowana jako całkowita, najwyższa oferta na aukcji wraków wynosi 14 000 zł.

Wariant Wartość pozostałości Wypłata z polisy Co dostajesz łącznie, jeśli sprzedasz wrak za 14 000 zł
Wycena z aukcji plus 10% marży (§ 36 ust. 6 zd. 1) 15 400 zł 24 600 zł 38 600 zł
Udokumentowana sprzedaż za 14 000 zł (§ 36 ust. 6 zd. 3) 14 000 zł 26 000 zł 40 000 zł
Udokumentowana sprzedaż za 16 000 zł 16 000 zł 24 000 zł 40 000 zł

Trzeci wiersz jest tu najważniejszy, bo pokazuje, że udokumentowanie sprzedaży nie jest sztuczką na wyższą wypłatę. Jeśli sprzedasz drożej, wypłata spadnie o dokładnie tę samą kwotę. Dokumentowanie przywraca po prostu uczciwy rachunek: dostajesz tyle, ile auto było warte, ani złotówki więcej. Bez dokumentu tracisz te dziesięć procent niezależnie od tego, co się z wrakiem stanie.

Jeden warunek z treści przepisu: udokumentowana cena sprzedaży musi być nie niższa niż wartość najwyższej oferty uzyskanej na aukcji. Nie da się więc sprzedać wraku taniej znajomemu i liczyć, że ubezpieczyciel dopłaci różnicę.

Potrzebujesz dopasowanej oferty?

Nasi agenci przygotują dla Ciebie trzy najlepsze propozycje ubezpieczenia.

Wolisz porozmawiać? 71 307 00 04

Sprawdź ofertę

Kiedy tych dziesięciu procent w ogóle nie ma?

Warto przeczytać § 36 ust. 6 od pierwszych słów, bo zaczyna się od warunku: „Jeśli ERGO Hestia uzyska ofertę zakupu pozostałości pojazdu za pośrednictwem aukcji internetowej". Doliczenie marży jest więc związane wyłącznie ze ścieżką aukcyjną.

Kiedy aukcji nie było, obowiązuje reguła ogólna z ustępów 4 i 5: wartość pozostałości ustala się indywidualnie, w oparciu o to samo źródło wyceny, którym posłużono się przy ustalaniu wartości rynkowej auta na dzień szkody. Żadnego powiększania o marżę ten zapis nie przewiduje.

Pierwsze pytanie, jakie warto więc zadać po otrzymaniu decyzji, brzmi nie „ile wyceniliście wrak", tylko „skąd pochodzi ta liczba". Jeśli z systemu eksperckiego, dziesięciu procent w kalkulacji być nie powinno. Jeśli z aukcji, powinno pojawić się razem z wynikami, które ubezpieczyciel ma obowiązek przedstawić.

Jak w praktyce skorzystać z tej furtki?

Procedura wynika wprost z § 36 ust. 6 i ma trzy kroki.

Po pierwsze, poproś o wyniki aukcji. Zdanie drugie tego ustępu nakłada na ERGO obowiązek: „Wyniki aukcji ERGO Hestia przedstawi Ubezpieczonemu". Bez tej liczby nie wiesz, jaki jest Twój próg sprzedaży.

Po drugie, sprzedaj wrak za kwotę nie niższą niż najwyższa oferta. Nabywcą może być ten sam podmiot z aukcji, bo przepis nie wprowadza tu żadnego ograniczenia co do osoby kupującego.

Po trzecie, przedstaw umowę sprzedaży albo fakturę. Dopiero ten dokument zastępuje wycenę powiększoną o marżę.

Cała rzecz trwa zwykle kilka dni i sprowadza się do jednego telefonu plus jednej kartki papieru. To ta sama logika, którą rodzice poznają przy odwołaniach od decyzji ubezpieczyciela: nie przekonujesz nikogo argumentem, tylko podkładasz dokument, który zamyka dyskusję. Dobrze pokazuje to poradnik o tym, jak napisać odwołanie od odmowy wypłaty — konstrukcja pisma jest identyczna, zmienia się tylko załącznik.

Czy Compensa i Warta też doliczają marżę?

Nie i to jest różnica warta zapamiętania przy wyborze polisy.

Compensa, OWU Compensa Komunikacja z uchwały Zarządu nr 1/02/2026, Rozdz. II § 5 ust. 4: suma odszkodowania jest równa wartości rynkowej pojazdu w dniu powstania szkody pomniejszonej o wartość pozostałości, jednak nie więcej niż suma ubezpieczenia. Wartość pozostałości stanowi ich wartość handlowa, ustalona przy uwzględnieniu rozmiaru uszkodzeń i stopnia zużycia eksploatacyjnego pojazdu lub poszczególnych części na podstawie danych z systemów Info-Ekspert, EUROTAX, DAT albo w oparciu o ceny transakcyjne. Żadnej aukcji, żadnej marży, ale też żadnej procedury, którą można podważyć dokumentem sprzedaży.

Warta AC Standard, kod C6205, § 14 ust. 4 i 5: wartość pojazdu w stanie uszkodzonym Warta określa na podstawie ofert rynkowych w zakresie obrotu pojazdami uszkodzonymi, a w razie ich braku na podstawie systemów eksperckich. Odszkodowanie to różnica między wartością pojazdu bezpośrednio przed szkodą, nie większą niż suma ubezpieczenia z dnia zawarcia umowy, a wartością pojazdu w stanie uszkodzonym. Ustęp 6 dodaje, że Warta może zaoferować pomoc w zorganizowaniu sprzedaży uszkodzonego pojazdu.

Dla porządku jedna definicja z § 2 ust. 2 OWU Warty, bo bywa mylona ze szkodą całkowitą: całkowite zniszczenie to sytuacja, w której ustalona przez Wartę wartość pojazdu w stanie uszkodzonym wynosi zero złotych. Wtedy nie ma czego odejmować.

Okiem eksperta

Przy każdej decyzji o szkodzie całkowitej proszę klienta o trzy liczby na papierze: wartość auta przed szkodą, wartość pozostałości i źródło tej drugiej. Jeżeli w uzasadnieniu pada słowo „aukcja", pytam o najwyższą ofertę i o to, czy doliczono dziesięć procent. To jedno pytanie bywa warte więcej niż godzina sporu o wycenę auta sprzed szkody, bo tamta jest oparta o systemy eksperckie i trudna do ruszenia, a ta ma w OWU gotową ścieżkę odwrotu.

I zdanie, które mówię na koniec takiej rozmowy. Wrak da się sprzedać, auto da się odkupić, a strata na wycenie to kilka tysięcy, które boli przez miesiąc. Natomiast dochód, z którego ta rodzina żyje, nie ma żadnej wartości pozostałości. Jeśli zniknie, nie zostaje nic do odliczenia. Podstawowy wariant ochrony życia dla jednej osoby zaczyna się w kalkulatorze pakietu JA na zyciowa.pl i kosztuje rocznie mniej niż te dziesięć procent marży oferenta z przykładu powyżej.

Przeczytaj również

Najczęstsze pytania

Dlaczego ubezpieczyciel dolicza 10 procent do wartości wraku?
Par. 36 ust. 6 OWU ERGO 7 (kod C-E7-K-01/25) przyjmuje, że licytujący na aukcji wraków jest pośrednikiem, który odsprzeda pojazd drożej, a właściciel może sprzedać go bezpośrednio. Dlatego do najwyższej oferty dolicza się 10 procent ceny tytułem szacunkowej marży oferenta. W praktyce odejmuje się od wypłaty kwotę, której właściciel zwykle nie uzyska.
Jak odzyskać te 10 procent?
Par. 36 ust. 6 zdanie trzecie pozwala udokumentować sprzedaż pozostałości umową sprzedaży albo fakturą. Wtedy to udokumentowana cena staje się wartością pozostałości. Warunek jest jeden: cena nie może być niższa niż wartość najwyższej oferty uzyskanej na aukcji. Wyniki aukcji ubezpieczyciel ma obowiązek przedstawić ubezpieczonemu.
Czy marża doliczana jest zawsze?
Nie. Par. 36 ust. 6 zaczyna się od warunku: jeśli ERGO Hestia uzyska ofertę zakupu za pośrednictwem aukcji internetowej. Gdy aukcji nie było, obowiązuje reguła ogólna z ust. 4 i 5, czyli wycena indywidualna w oparciu o to samo źródło, którego użyto do ustalenia wartości rynkowej auta. Ten zapis nie przewiduje powiększania o marżę.
Czy Compensa i Warta też doliczają marżę oferenta?
Nie znalazłem u nich takiego zapisu. Compensa w Rozdz. II par. 5 ust. 4 ustala wartość pozostałości jako wartość handlową z systemów Info-Ekspert, EUROTAX, DAT albo w oparciu o ceny transakcyjne. Warta AC Standard C6205 w par. 14 ust. 4 opiera się na ofertach rynkowych w obrocie pojazdami uszkodzonymi, a w razie ich braku na systemach eksperckich.
Czym różni się szkoda całkowita od całkowitego zniszczenia pojazdu?
W OWU Warty C6205 to dwa różne pojęcia. Szkoda całkowita z par. 14 ust. 1 to przekroczenie progu 70 procent kosztami naprawy. Całkowite zniszczenie zdefiniowane w par. 2 ust. 2 oznacza uszkodzenie w takim stopniu, że ustalona przez Wartę wartość pojazdu w stanie uszkodzonym wynosi zero złotych. Wtedy nie ma czego odejmować od wypłaty.

Potrzebujesz dopasowanej oferty?

Nasi agenci przygotują dla Ciebie trzy najlepsze propozycje ubezpieczenia.

Wolisz porozmawiać? 71 307 00 04

Sprawdź ofertę